JUNIOR CAMP

 

Jak ten czas szybko mija. Osiem dni siódmej edycji obozu koszykarskiego Junior Camp w Sierakowicach minęło błyskawicznie i dziś uczestnicy ze smutkiem żegnali się ze sobą, a w niektórych oczach pojawiły się nawet łzy. Na bieżąco informowaliśmy co dzieje się każdego dnia na obozie, dziś czas na podsumowanie. 


W zgrupowaniu wzięło udział 50 uczestników w tym rekordowa ilość dziesięciu dziewcząt. Trenowaliśmy na dwóch salach sportowych, boiskach zewnętrznych i siłowni. Zawodniczki i zawodnicy pracowali w trzech blokach treningowych w ciągu dnia. 

Rano 3 godziny zajęć z koszykówki oraz motoryki, po obiedzie półtorej godziny treningu koszykarskiego, a wieczorem liga obozowa. 
 
 
                                                    
 
Pomimo niesprzyjającej pogody rozegraliśmy streetball nocą, a w ostatni dzień obozu mecze drużyn, które zostały wybrane przez trenerów. Do tego rywalizacja na Xboxie i wyjazd na odnowę biologiczną do Aquaparku.
 
 

                                                                                      

 

Miło było patrzeć na znako

mitą pracę wszystkich uczestników. Widać było gołym okiem, jak z każdym dniem, każdy z chłopców i dziewcząt czyni postępy i czuje się coraz pewniej wykonując elementy koszykarskiego rzemiosła.
Atmosfera podczas zajęć i poza nimi była fantastyczna. Trenerzy byli naprawdę pod wrażeniem tego jak potrafili się zintegrować i szanować sie wszyscy uczestnicy. Każdy kto choć trochę się zna na specyfice sportów zespołowych, doskonale wie, że bez chemii i poszanowaniu pewnych wartości nie ma szans na postęp i sukces. Uśmiech, wzajemna pomoc, wspieranie się w momentach zwątpienia i kryzysu, to było to co rzucało się w oczy. 

 

Dziękujemy Trenerom – bez wątpienia ich zaangażowanie i podejście do pracy z młodym ludźmi miało niebagatelny wpływ na to, że każdy z uczestników wyjeżdżał z obozu zadowolony. 
Trener Krzysztof Pakólski w sposób prosty ale bardzo przekonujący uczył i uświadamiał jak poprzez proste ćwiczenia można w znaczący sposób poprawić motorykę. Ogromna wiedza i zaangażowanie to sztandarowe cechy Pana Krzysztofa. 
Tomasz Chwiałkowski, bardzo duża wiedza i wielka cierpliwość. Nie każdy trener potrafi z takim spokojem, cierpliwie tłumaczyć szczegóły techniki i dobierać tak ćwiczenia, żeby były łatwiejsze do przyswojenia. 

Tomasz Cielebąk, doświadczenie zawodnicze oraz amerykańskie wzorce, których uczył się studiując w USA potrafił w bardzo skuteczny sposób przekazać podopiecznym podczas zajęć. Jeśli do tego dodać fakt, że czuje się mocny również jako fachowiec od motoryki i psychologii sportu to nic dodać , nic ująć. 
Piotr Piecuch z kolei preferuje prowadzić zajęcia intensywne i lubi porządek oraz dyscyplinę, ale najstarszej grupie z którą pracował wyraźnie to odpowiadało i zasuwała aż miło. 

 

 

Główny cel obozu został zrealizowany. Dziękujemy wszystkim uczestnikom i trenerom za te osiem pracowicie spędzonych dni. Wykorzystujcie zdobytą wiedzę i ciągle nad sobą pracujcie i zobaczycie, że efekty Waszej pracy przyjdą na pewno. A organizator i trenerzy już dziś zapraszają wszystkich uczestników do kolejnego spotkania za rok.

 

 

ZAPRASZAMY W LIPCU 2017 !!!

 

 

 

 

Zobacz jak było w poprzednich latach:

 

VII edycja "Sierakowice 2016"

 

V edycja "Sierakowice 2014"

 

 

 IV edycja "Sierakowice 2013"

III edycja "Sierakowice 2012"

II edycja "Sierakowice 2011"

I edycja "Sierakowice 2010"

więcej filmów